piątek, 7 czerwca 2013

Jak skutecznie rano wstać? Poradnik dla wiecznych śpiochów :)

Wyobraź sobie, że gdzieś tamm... na świecie istnieje niewielki procent ludzi, którzy z własnej nieprzymuszonej woli potrafią wstać o 6 rano lub wcześniej, by powitać rozpoczynający się dzień. 
Niemożliwe? 
To nie bajki :)
 Prawdą też jest, że jednak zdecydowana większość nie potrafi wyrwać się z objęć Morfeusza do ostatniej chwili, w której to należałoby szybko umyć zęby i biec do pracy, ubierając się po drodze.

Jeśli czytasz ten artykuł, z pewnością nieobcy jest Ci podobny przypadek.
 Być może jesteś kolejną osobą, która nie potrafi obejść się bez opcji "drzemka".
Czy jednak nie byłoby lepiej wstać pół godziny wcześniej, by rozkoszować się śpiewem ptaków o poranku pijąc ciepłe kakao i oglądając wschód słońca? 
Znalazłby się czas na poranną toaletę bez pośpiechu, pożywne śniadanie, które rozświetli umysł oraz na drobną przyjemność w postaci kilku stron fascynującej książki, którą ostatnio kupiłeś. 

Wiem, że takie słowa nie przemawiają do umysłu śpiocha.. Szczerze? Mnie też to nie brało ;) Z tymże całym sensem tych słów jest uświadomienie Tobie, byś zaczął skupiać się na dobrych rzeczach, które niesie za sobą każdy poranek. 
Porzuć błędne przekonanie, że wczesne wstawanie wiąże się z niewyspaniem w ciągu dnia, ponieważ jest zupełnie odwrotnie (pomijam oczywisty fakt, że 4 godz. snu to za mało).
Dzięki temu zwiększa się nasza produktywność i jasność umysłu. 

Chciałabym pomóc Ci osiągnąć ten stan, ponieważ miałam podobny problem, którego postanowiłam się pozbyć. Gdy dziś przypomnę sobie jak każdego dnia biegłam na autobus ile sił w nogach i śniadanie zjadałam w drodze do pracy, jest mi wstyd, że nie miałam żadnej kontroli nad własnym życiem.
Pewnego dnia postanowiłam z tym skończyć, przeszperałam cały internet w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie - co zrobić, żeby rano o własnych chęciach opuścić łóżko?
Przeglądałam każdą stronę w tematyce psychologicznej, blogi osób, które osiągnęły sukces w tej dziedzinie i postanowiłam w swoje życie wdrażać wszystkie wskazówki, które zgromadziłam.

Dziś przygotowałam dla Ciebie zlepek tych porad, byś mógł sen pokonać podobnie jak ja z wynikiem 1:0 (dla nas rzecz jasna) :)
Na początku umieściłam różne techniki, które można dowolnie łączyć ze sobą, by spotęgować efekt. Pod koniec znajdziesz dodatkowe wskazówki, które są równie cenne, dlatego również polecam Ci je przeczytać, szczególnie jeśli zdarza Ci się nawet nie pamiętać, że dzwonił budzik ;)


TECHNIKI:

Alfa-budzik: Ćwiczenie to polega na wykorzystaniu ciekawego mechanizmu naszego mózgu, jakim jest zegar biologiczny, który nieustannie i bardzo dokładnie odmierza czas :) Konkretnie technika polega na ustawieniu czasu pobudki. Wykonujemy ją w sposób następujący:
Kładziemy się wygodnie w łóżku, zamykamy oczy i rozluźniamy myśli oraz ciało. Kiedy jesteś już mocno zrelaksowany (czujesz jak gdybyś leżał na miękkiej chmurce), wyobraź sobie duży zegar ze wskazówkami (nie elektroniczny) i przesuwaj po nim powoli wskazówki w taki sposób, by śledzić dokładnie ich ruch. Ustaw godzinę, o której chcesz się obudzić. Kiedy już to zrobisz, skoncentruj się na wybranej godzinie i w myślach powiedz do siebie „To jest godzina, o której naturalnie obudzę się ze snu.”
Technika ta jest pewnym rodzajem autohipnozy, ponieważ w stanie dużego rozluźnienia przeważają fale mózgowe Alfa, a to powoduje, że jesteśmy bardziej podatni na sugestię w tym czasie.
Technikę wykonujemy najlepiej przed samym zaśnięciem, kiedy przymykają nam się już oczy – jest to o tyle prostsze, że mózg wtedy zaczyna naturalnie pracować na częstotliwości Alfa.
Ważne również są odczucia jakich doznajemy podczas „nastawiania” naturalnego budzika. Zanim zaczniesz ćwiczenie, znajdź choć jeden bardzo dobry powód do tego by wstać rano. Na pewno kiedyś zdarzyło Ci się, że nie mogłeś doczekać się poranka. Takie uczucie powinno Ci towarzyszyć w momencie kiedy będziesz nastawiał swój biologiczny budzik. Nasz organizm silnie odbiera tę pozytywną sugestię. Dużo łatwiej się wtedy obudzić.
Na początku spróbuj swój naturalny budzik ustawić na pół godziny przed budzikiem elektronicznym. Czasami zdarza się, że po ustawieniu budzika-alfa możesz obudzić się nawet 15 minut przed wyznaczonym czasem. Ćwiczenie należy powtarzać codziennie i dbać o to, by każdego dnia wzmacniać wizualizację, dochodząc w końcu do perfekcji.
Początkowo lepiej nie zdawaj się wyłącznie na własny instynkt, gdyż różnie może się to skończyć ;)

Psy Pawłowa: Technika polega na tym, by przez kilka dni pod rząd wypracować w sobie odruch automatycznego wstawania zaraz po zadzwonieniu budzika. Polega on na powtarzaniu codziennie jednej czynności: Budzik dzwoni – podnoszę się z łóżka.
Nasz świadomy umysł pewnie z początku będzie protestował, jednak po pewnym czasie ten nawyk tak mocno wejdzie nam w krew, że nie będziemy sobie wyobrażali leżenia w łóżku kolejne 10 minut dłużej. Musimy przechytrzyć świadomość, która nie ma czasu zorientować się gdzie jesteśmy? Co robimy? I czy potrzebujemy jeszcze chwili drzemki :)
Nazwa ćwiczenia wzięła się od techniki jaką były ćwiczone Pawłowskie psy. 
 
Ćwiczenie Steve'a Pavlina: Polega na tym, by kilka razy w ciągu dnia powtarzać rytuał, który wykonujemy zawsze przed snem.
Wchodzimy do sypialni, zasłaniamy okno, ścielimy łóżko, ubieramy pidżamę (lub coś w czym śpisz zazwyczaj) itd.
Ustawiamy budzik na kilka minut do przodu i kładziemy się do łóżka w wygodnej pozycji.
W tym momencie próbujemy sobie wyobrazić, że śpimy/zasypiamy. To bardzo ważne, by mocno wczuć się w ten stan, gdyż od niego w głównej mierze zależy sukces tego doświadczenia.
W momencie, gdy dzwoni budzik, od razu go wyłączamy. Przeciągamy się, bierzemy głęboki wdech i wstajemy uśmiechając się do siebie :)
Następnie po opuszczeniu łóżka wykonaj czynność, którą powtarzasz za każdym razem po przebudzeniu – np. pójdź do toalety lub zrób ćwiczenia fizyczne, weź prysznic, ubierz się, wstaw wodę na kawę lub wykonaj jakąkolwiek inną czynność, która jest Twoim codziennym rytuałem.
Następnie po zrealizowaniu wszystkich czynności, przywracamy otoczenie do początkowych warunków i powtarzamy cały rytuał kilkakrotnie.
Wygląda to dość komicznie, ale znów kładziemy się do łóżka, dzwoni budzik – wyciągamy się, wstajemy, uśmiechamy się do siebie, wykonujemy jakąś czynność i tak kilka razy pod rząd przez kilka dni :))
Powtarzanie tego rytuału doprowadzi do automatycznego powielania sytuacji, gdzie nie będziemy musieli już zastanawiać się nad tym, co mieliśmy zrobić, ale wykonujemy to automatycznie z małym udziałem świadomości. Z czasem rano po przebudzeniu, będziemy powielać ten schemat zupełnie nieświadomie – to prosta sztuczka, która oszukuje mózg. 
 
Ćwiczenia na łóżku: W momencie kiedy obudzi nas dźwięk budzika, wyłączamy go, mocno się przeciągamy i rozpoczynamy delikatnie napinać mięśnie całego ciała – po kolei. Zaczynamy od łydek - raz jedna, raz druga albo obie naraz. To ma być coś na zasadzie pulsowania mięśni. Kontynuujmy to przez 10 sekund i przechodzimy do kolejnych mięśni, znajdujących się wyżej – najpierw uda, pośladki, brzuch, klatka piersiowa, plecy, barki i bicepsy.
Pamiętaj - każdy rodzaj mięśni przez co najmniej 10 sekund.
Rób to delikatnie, nie próbuj się szarpać. Ćwiczenie to pomaga pobudzić mięśnie, w których zaczyna szybciej krążyć krew. Jednak nie jesteśmy jeszcze na tyle rozbudzeni, by wstać. Dlatego kolejnym etapem jest rozciąganie, przekładanie i obracanie :) Pozwolę sobie zacytować autora tego ćwiczenia:

1. „Kładziesz się na plecach i przyciągasz kolana do klatki piersiowej (najlepiej jest opleść ręce wokół nóg, wtedy łatwiej jest wytrzymać w takiej pozycji) wytrzymujesz tak kilka sekund, a dla hardkorów z wersją podciągania głowy do kolan rytmicznie.
2.  Następnie nogi prostujesz i obracasz się jakbyś chciał zobaczyć coś za sobą, przy czym nogi muszą spoczywać nieruchomo – obrót następuje tylko tułowiem. Raz w jedną stronę, raz w drugą ażeby ładnie rozciągnął się kręgosłup.
3. Teraz przekręcasz się na boczek i chwytasz za lewą stopę (dlaczego za lewą? Bo później trzeba złapać się za prawą, logiczne :)) i przyciągasz ją do pośladka, stopa wyprostowana i część udowa prostopadle do tułowia, tzn. w tej samej linii co tułów.
4. Kolejna partia mięśniowa to ręce – wyprostowane, dłoń stroną wewnętrzną skierowana na sufit, palce skierowane w stronę nóg, chwytasz je i ciągniesz do siebie. Następnie odwracasz dłoń stroną zewnętrzną do góry i również przyciągasz do siebie.
5. Prawa ręka wyprostowana i kładziesz ją na tułów w ten sposób by dotykała lewego barku dociskając ją lewą ręką. 
6. Szybki przewrót na brzuch, ręce pod siebie wyprostowane i odchylasz się maksymalnie za siebie jakbyś szukał przekąski na suficie, a ta już bardzo blisko, bo to koniec ćwiczeń.”

Następnie powoli wstajemy, robimy kilka skłonów i zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy przygotowani do funkcjonowania w czasie rzeczywistym :) 
 Ćwiczenia pobudzają mięśnie do pracy, poprawia się krążenie krwi, dzięki czemu mózg pracuje dużo lepiej. Lekka poranna gimnastyka dodaje również sporo energii na początku dnia.



 WSKAZÓWKI:

Istnieje kilka żelaznych zasad, do których musisz się stosować zwłaszcza na początku swojej przygody ze wczesnym wstawaniem. By nie tracić cennego czasu, który możesz poświęcić na powtarzanie technik, będzie w skrócie:

Budzik musi znajdować się poza zasięgiem naszych rąk: Jest to rzeczą oczywistą, gdyż często kiedy leży w pobliżu nieświadomie szukamy go po omacku, włączając kolejną drzemkę. Najlepiej by stał ok 2 metrów od łóżka.
Kiedy rano zacznie dzwonić, będziemy musieli się pofatygować i wstać, by go uciszyć.
Może zdarzyć się, że będziesz próbował po jego uciszeniu wrócić do łóżka, jednak włącz silną wolę – w końcu już wstałeś :)
Jeśli jednak to do Ciebie nie przemawia, usiądź na krzesełku (bez oparć), które znajduje się w pomieszczeniu (najlepiej mieć takie zawsze w sypialni). Kiedy posiedzisz chwilę na krześle, być może będą Ci się przymykać oczy, jednak nie na tyle, byś znów zasnął – organizm jest w stanie czuwania, byś nie wyrządził sobie krzywdy, np. spadając z krzesła. To stan, kiedy powoli powracamy do funkcjonowania tu i teraz :)

Dźwięk budzika ma znaczenie: Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego?
Jeśli masz możliwość, na budzik ustaw utwór, który zmusi Cię do emocjonalnej reakcji. Ja np. uwielbiam kawałek Michaela Jacksona – Billie Jean, przy którym nie potrafię wstać, nie tańcząc (to nie żart :)). To piękne uczucie, obudzić się w takim nastroju!
Najlepiej wybierać piosenki rytmiczne, które zawsze przyprawiały Cię o opętańczy taniec, nad którym nie potrafisz zapanować :)
(Od siebie polecam również kawałek Calvin'a Harris'a - We'll Be Coming Back)
PS: Pamiętaj o budziku w odległości ok 2 metrów od łóżka ;)

Zasypiaj z pogodną myślą ...z taką też się obudzisz :)
Jeśli zasypiamy pełni napięć i nieprzyjemnych odczuć, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie ominą nas nocne koszmary, które nie pozwolą nam się wyspać w ciągu nocy. Emocje mają tutaj ogromne znaczenie, dlatego warto rozwiązywać problemy na bieżąco. Jeśli chcesz poczytać o innych, ciekawych funkcjach snu, zapraszam TUTAJ.
 

Dobry powód to połowa sukcesu: Z pewnością zdarzyło Ci się czekać kiedyś w podnieceniu na poranek – być może wyjeżdżałeś na świetną wycieczkę, której nie mogłeś się doczekać? Nikomu to uczucie nie jest obce. Przypomnij sobie podobną sytuację, która wzbudziła w Tobie takie emocje.
Ja np. zawsze będę pamiętać dzień, w którym rodzice kupili pierwszego psa – jako dziecko nie mogłam się doczekać poranka, by móc się z nim bawić :)
Skoro był to na tyle ekscytujący moment, dlaczego nie miałby być teraz?
Drobne rzeczy najbardziej cieszą serce. Naucz się doceniać ich wartość o poranku. W tym czasie zdarzają się momenty, których nie masz okazji widywać w ciągu dnia:
wschód słońca, poranna mgła, rześkie powietrze, rosa na pajęczynie.
Jeśli nie jest to wystarczający powód do tego, by wstać, znajdź najlepszy dla siebie – taki dla którego będzie warto wstać nawet godzinę przed czasem. Może umówić się ze śliczną koleżanką na poranny jogging? ;)

Wstawaj codziennie o tej samej godzinie – bez względu na to, czy jest niedziela, czy masz wolne. Pozwoli Ci to utrzymać naturalny rytm, z którego się nie wybijesz. Jeśli chcesz dłużej spać, po prostu połóż się wcześniej, by wstać o tej godzinie co zawsze – pielęgnuj swój nawyk.

Wpuść tlen do swojej sypialni: Jeśli masz możliwość sypiać przy uchylonym oknie, tym lepiej. Najlepsza temperatura do spania to 16-17st C. Dopływ świeżego tlenu i lekki chłód sprawiają, że mózg jest lepiej ukrwiony, dzięki czemu nasz sen jest zdecydowanie lepszy jakościowo. Sypianie w dusznym pomieszczeniu sprawia, że budzimy się (choć ciężko to nazwać pobudką) ociężali z ciężką i bolącą głową. Zauważyłam nawet po sobie, że nie mając uchylonego okna, potrzebuję więcej snu.
Jeśli nie masz możliwości sypiać przy otwartym oknie, przed snem porządnie wywietrz pokój, a zaraz po przebudzeniu podejdź do okna, czy też wyjdź na balkon, by zaczerpnąć kilka głębokich oddechów.

Długość snu ustalamy odgórnie: Prawda stara jak świat – jeśli chcesz się zdrowo wyspać, w ciągu nocy potrzebujesz ok 7-8 godzin na regenerację organizmu. Ustal tak godziny snu, by zapewnić sobie co najmniej te 7 godzin.
Moja babcia mawiała, że każda godzina przespana przed północą liczy się podwójnie – jest w tym wiele prawdy :)

Zimna woda lekiem na całe zło. Zanim jeszcze dotrze do nas, że wyrwaliśmy się z łóżka, szybko pójdźmy obmyć twarz zimną wodą. Uczucie senności mija jak ręką odjął.
Wbrew pozorom nasz organizm kocha zimną wodę – był do niej przyzwyczajony przez tysiące lat. Orzeźwiający prysznic jest jeszcze ciekawszym wyjściem... jeśli masz odwagę ;)

Woda nie tylko na orzeźwienie. Szklanka wody zalecana jest na sam początek dnia przez dietetyków jeszcze przed śniadaniem. Dlatego dzień rozpoczynajmy od szklanki wody, a następnie w czasie śniadania wypijmy zieloną herbatę lub sok.

Seks. Nie sposób się domyślić, że to świetny budzik nie tylko przez wzgląd na swe właściwości :) Po całej nocy nasze ciało jest bardzo rozluźnione, dzięki czemu ta drobna przyjemność o poranku sprawia nam (i nie tylko) sporo satysfakcji. Dodatkowo zmniejsza poziom stresu przez uwalnianie się endorfin – czyli hormonów szczęścia.
Poprawa krążenia i nagłe pobudzenie gwarantowane.

Światło i kolory. Żeby skutecznie się rozbudzić w naszym organizmie musi wytworzyć się adrenalina. Kiedy wypijamy kawę, palimy papierosa – stymulujemy organizm do szybkiego wytworzenia tego hormonu i tym samym w organizmie wytwarza się jej nadmiar. Spowoduje to oczywiście, że w końcu będziemy rozbudzeni, jednak nasz organizm przez resztę dnia będzie walczył o normalizację poziomu cukru, produkując hormony takie jak insulina czy glukagon, a tym samym zaburzając naturalny rytm organizmu – wtedy w ciągu dnia więcej podjadamy, mamy słabą koncentrację, jesteśmy bardziej podatni na stres, nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie, pojawia się ogólny spadek energii, a nawet bezsenność.
Jest jednak bardzo prosty sposób na to, by rano wstać z łóżka rześkim i wypoczętym. O świcie światło przenika przez powieki, stymulując gruczoły w szyszynce i przysadce, co jest z kolei sygnałem dla nadnerczy, że mają one rozpocząć wydzielanie adrenaliny do krwiobiegu.
Więc na noc odsuń roletę i tym samym wpuścisz światło do sypialni nad ranem. W zimie gdy nad ranem bywa ciemno, oświeć lampkę.

Warto stymulować się także kolorowymi dodatkami w pokoju, które nieświadomie wpływają na nasze samopoczucie.
Osobiście w akcie desperacji postanowiłam wypróbować wszystkie sposoby na raz. Któryś z nich bardzo mi pomógł w walce z porannym wstawaniem. Nie jestem pewna który, jednak zmieniło mi się myślenie w porównaniu z poprzednim stanem - i chyba to jest główna przyczyna. Wszystko siedzi w naszych głowach i musimy wiele rzeczy dostrzec, by zrozumieć na czym polega piękno wstawania o świcie :)

37 komentarzy:

  1. Hm... zastanawiam się, czy to jakiś znak? Problemy ze wstawaniem mam od zawsze i bez 15 minut drzemki się nie obejdzie (chociaż jest ona wliczana w czas potrzebny na to, żeby ze wszystkim zdążyć). W tym tygodniu jednak mam wielki kryzys i bardzo trudno mi się wstaje... Nie ukrywam, że zdecydowanie lepiej by się wstawało, gdyby pogoda była bardziej zachęcająca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej ja to czytaj o 4 rano,pracuje zdalnie i nie muszę być nigdzie na czas pora się wsiąść za siebie dzięki za rady☺

      Usuń
  2. Ciekawy wpis :) Czasami lubię się przez chwilę wylegiwać, ale zazwyczaj wstaję wcześnie, nawet kiedy nie mam zajęć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis! Jednak np. wstawanie zawsze o tej samej porze nie jest mozliwe, jesli jest sie mlodym i prowadzi rozrywkowy tryb zycia:) piatkowe spotkania ze znajomymi nie koncza sie o 23, tylko raczej o 1 w nocy. Dlatego trzeba odespac dluzej ;)
    U mnie najwiekszym problemem we wstawaniu jest wspolna drzemka z moim mezem - tak nam razem dobrze w lozku, ze zadne nie chce sie pierwsze podniesc :) pozdrawiam, Mia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, jak mnie tu dawno nie było! Widzę, że mam dużo do nadrobienia, ale podoba mi się! :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post- zresztą jak wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko prawda ale brakło podstawowej wiadomości czyli odpowiedniej diety! :) to ma związek z wątrobą, która musi odpocząć i się zregenerować i jeśli każemy jej trawić w nocy to rano będziemy zmęczeni... z tego powodu właśnie nie należy jeść już nic po 18-tej! ani nawet podgryzać! ;) sprawdziłam na sobie i widzę różnice zdecydowaną - nie potrzebuję odruchów ani budzików, po prostu rano jestem nareszcie WYSPANA (śpiąc 6-7godzin)
    pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra wskazówka, z pewnością słuszna, choć na mnie się raczej nie sprawdzała :-) Osoby, które nie mają w zwyczaju nigdy podjadać na noc, mogą nie odczuwać takiej różnicy, jak osoby, które dopiero co odstawiły wieczorne podjadanie. Ale na pewno ma to spore znaczenie w polepszeniu jakości naszego snu :) Pozdrawiam

      Usuń
  8. Dzięki! Dużo porad. Ja jestem ogólnie młody (bardzo :p) i mam szkołę.Czasami chodze do kościoła rano. Ale zawsze jak mam budzik wstaje o.... nie wstaje... mama mnie zmusza ;_; jednak tutaj jest dużo porad. Wypróbuje dzięki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe porady !! Na pewno się przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to w żaden sposób nie mogę wstać przed 12.00 a mam dopiero 21 lat. Chodzę bardzo późno spać a że aktualnie nie mam pracy to potrafię usnąć nawet o 5:00 i wstać o 13.00. To jest po prostu straszne. Niemalże cały dzień stracony. Nigdy nie miałem problemu z zaśnięciem a teraz gdy nic nie robię to coraz później kładę się spać i coraz później wstaję. Niedługo w dzień będę spał a w mocy żył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz to szczęście, że w tej chwili właściwie bez oporów możesz testować różne techniki, bo czasami trudniej jest wstać z myślą, że trzeba pójść do pracy - takie są fakty :) Korzystaj z okazji, póki możesz. Rozumiem w czym rzecz, też miałam ten problem. Powodzenia :)

      Usuń
  11. Ja się dzisiaj nie wyśpię bo nie modę się oderwać od Twojego bloga! Świetne porady. Może napiszesz kiedyś post o tym jak odzwyczaić się od dotykania twarzy? Na pewno nie tylko ja mam ten problem :-) Pozdrawiam Cię cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa propozycja, jeszcze nikt nigdy o to nie zapytał :D

      Usuń
  12. Najlepszy sen to ten po seksie :). Czego sobie i wszystkim życzę w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawe i przydatne ;) powiem szczerze, że daje rade wstawać tak wcześnie ale tylko wtedy gdy świeci słońce. Jak zimą muszę wstawać o 6, (co niestety zdarza się codziennie) nie jest to takie proste.

    OdpowiedzUsuń
  14. A jak sa małe dzieci to tego typu rady to sobie można ale w pieluchę wsadzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku!Trafilam tu przypadkiem i te sposoby sa świetne!Zmotywowałas mnie!!!
    Jutro na pewno wstane dziekuje Ci bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój blog jest bardzo super. Wszystkie sposoby i rady są super, bardzo mnie motywuja, ale mam jedno pytanie ,, Co zrobić aby mieć mniejsze piersi"? Mam nadzieję że może będziesz znała odpowiedź na to pytanie. Bardzo mi na tym zależy. Nie jestem zbytnio gruba ale mam strasznie duże piersi - 70G. A mam 15 lat. Bardzo Proszę o Pomoc.
    -Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Ewelino, muszę Cię zmartwić, ale nie istnieje magiczny sposób. Piersi składają się głównie z tłuszczu i gruczołów. Jedynym sposobem jest zrzucenie tkanki tłuszczowej z całego ciała (nie jest możliwe zmniejszenie jedynie biustu).
      Alternatywą pozostaje jedynie operacja zmniejszenia piersi - usunięcie tkanki tłuszczowej (rzadko gruczołów - niestety takie zabiegi są rzadko podejmowane, jeśli w ogóle są.. ponieważ usunięcie gruczołów może nieść za sobą poważne skutki uboczne).
      Także pozostaje tylko schudnąć, albo pogodzić się z nimi. Pamiętaj, że istnieje wielu fanów dużych piersi :)
      Pozdrawiam,
      Łobuzińska

      Usuń
  17. Dziękuje za rady, mam nadzieję, że w końcu uporam się z porannym wstawaniem...do szkoły:))

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne porady, na pewno wypróbuję :))) mam jednak uwagę. nie używaj na zmianę czasownika "ubrać" i "założyć", bo strasznie to razi, gdy czytasz, że ktoś "ubrał sukienkę"

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę kiedyś myślałam, że nigdy nie wyśpię się i wszystkim śpiochom zazdrościłam bardzo. Zmieniło się to odkąd stosuję forsen forte. Śpię świetnie po tym środku i ze wstawaniem nie mam najmniejszego problemu. Kiedyś zwlekanie się z łóżka to była moja codzienność, ale już dawno o tym zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie się to czyta! Mam straaaaszne problemy ze wstawaniem i właśnie (być może trochę po czasie, ale przecież nigdy nie jest za późno) łagodne i zaradne wstawanie będzie moim postanowieniem noworocznym. :) Dziękuję za rady!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś, trochę nawet nie świadomie używałam pierwszej metody. Nie do końca było tak, że wyobrażałam sobie zegar, ale po prostu powtarzałam w myślach na przykład "muszę wstać o szóstej". Bądź coś podobnego. ;) I działało. Bardzo często budziłam się sama chwilę przed tym zanim zadzwonił budzik.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ps. Szkoda, że blog już trochę "zamarł", bo z tego co widzę, to nie było tutaj żadnego postu od prawie dwóch lat.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapraszam do zapoznania się z moim sposobem, który jest niezwykle skuteczny gdyż "budzik" nastawiasz w swojej głowie i budzisz sie naturalnie co jest równoznaczne, że jak wstajesz jesteś już rozbudzony, a nie ze snu wyrwany, jak w przypadku innych metod

    http://tricksofmind.pl/2014/10/22/zloty-srodek-na-problem-z-porannym-wstawaniem

    OdpowiedzUsuń
  24. Super porady, postaram się je powoli, ale wprowadzić w życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z zaciekawieniem przeczytałam twój artykuł. Od dawna, w sumie od zawsze, mam problem ze wstawaniem. Od jakiegoś czasu nie potrafię wstać do pracy na godzinę 7:30. Przeważnie wstaję pół godziny wcześniej i robię wszystko w biegu. Moją motywacją jest poranne wyjście z psem, ale niestety i tak to nie działa.
    Zastosuję się do kilku twoich rad i mam nadzieję, że uda mi się wstawać nawet o 6 rano! Wtedy miałabym czas na wszystko. Nawet na przeczytanie kilku stron książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wszystko dobrze...chęci są....motywacja jest...i niestety efekt jojo również :-) Mirka...pozdrawiam wszystkich rannych zabiegaczy a najgorsze w tym wszystkim jest to że taki zabiegany poranek i spoźnianie do pracy od samego rana wprawia w zły nastrój .......a przecież można z uśmiechem i na spokojnie ......

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawe sposoby na poranną pobudkę.
    Jakby ktoś szukał innych sposobów na wstawanie wcześnie rano to zachęcam do zapoznania się z moim wpisem:
    https://www.trask.life/blog/jak-wstawac-wczesnie-rano

    OdpowiedzUsuń
  28. A co jeśli nie słyszę budzika. Może sobie dzwonić a ja i tak śpię. Już sie wszuscy śmieją że przestała bym 3 wojnę światową. Tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo przydatne informacje. Ja różne rzeczy łącze. Najważniejsze jest wyspanie się i działanie na pozytywnych wibracjach. Poranna pobudka, to też kwestia do wytrenowania, no chyba, że ktoś w nocy nie daje nam się wyspać - choćby tym, ze chrapie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znałem tych sposobów, trzeba będzie któregoś dnia spróbować. Dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Poranne wstawanie to ciężka sprawa. Chyba że się przestawi tryb snu. ;-) Mi pomaga witamina d3 z Puritan's Pride, bo niestety nie wszystkie działają rownie dobrze. I mam więcej energii, szczególnie przydatne zimą.

    OdpowiedzUsuń

Z pozdrowieniami, Łobuzińska :)

 
;