czwartek, 9 sierpnia 2012

Czemu służy nasz sen?



Sen to jedyny czas kiedy naprawdę jesteśmy sobą. Spędzamy w stanie nieświadomości ok 20-25 lat swojego życia. Czemu właściwie on służy i za co odpowiada?

Sen ma kilka faz: 
W 1. fazie - pojawia się silna senność.
W 2. i 3. fazie osiągamy coraz głębsze pokłady nieświadomości.
Po ok. 20 minutach mózg jest pogrążony w całkowitym letargu – jest to 4. faza.
Po 90 minutach rozpoczyna się faza snu REM, która wskazuje na intensywne procesy myślowe. Pojawiają się wtedy marzenia senne. Faza ta pojawia się kilka razy w ciągu jednej nocy.
Mózg w czasie jej trwania jest bardziej aktywny niż podczas czuwania, mimo że ciało nasze jest sparaliżowane (paraliż senny jest odruchem obronnym przed zrobieniem sobie krzywdy w czasie marzeń sennych) – aktywne są jedynie mięśnie oddechowe i gałki oczne.

Na grupie studentów przeprowadzono badanie – przez kilka dni wybudzano ich ze snu za każdym razem gdy rozpoczynała się faza REM. Po pewnym czasie studenci zaczęli zgłaszać pojawianie się marzeń sennych na jawie – zupełnie tak, jak gdyby mózg chciał sobie odebrać ich deficyt.
Po zakończonym eksperymencie studentom pozwolono się wyspać normalnie. Mózg odbierał sobie utracone marzenia senne poprzez zwiększenie liczby faz REM w ciągu jednej nocy.

Okazuje się, że bodźcem do występowania snu są emocje – w czasie przejścia z głębokiego snu do fazy REM, mózg przechodzi ze stanu całkowitego braku aktywności do fazy całkowitego czuwania.
Jednak jedna tylko część mózgu w fazie REM pozostaje całkowicie uśpiona – to płaty czołowe, które odpowiedzialne są za najbardziej wzmożone procesy myślowe, dlatego też sny charakteryzują się brakiem logiki i dziwacznością. Być może w czasie trwania snu możemy być wariatami, by nie być nimi w ciągu dnia.
W czasie trwania tej fazy górę biorą emocje. Mózg porządkuje zdobytą danego dnia wiedzę, zapisuje przeżyte emocje i szuka rozwiązania dla naszych problemów emocjonalnych, przeszukując zasoby pamięci, by odtworzyć podobne zdarzenia z przeszłości.
Tak więc w czasie 1. fazy REM, która występuje danej nocy mózg zatapia się w negatywnych emocjach, odreagowując je w postaci marzenia sennego. Każdy pierwszy sen danej nocy ma prawo być niepokojący.
W następnym etapie (2. faza REM) mózg pracuje nad rozwiązaniem problemów emocjonalnych przeszukując zasoby pamięci, w poszukiwaniu właściwego rozwiązania. Kolejne fazy snu są coraz mniej niepokojące, pozwalają nam się oswoić z lękami, ukazując je z innej perspektywy, dzięki temu budzimy się w lepszym nastroju. Dlatego mówi się, że „z problemem należy się przespać”.
Sny zapewniają nam zdrowie psychiczne bez udziału świadomości.

Czasami jednak problemy są na tyle poważne, że umysł nie jest w stanie wyjść poza 1. fazę REM - jedna noc może nie wystarczyć, by rozwiązać problem. Może więc zdarzyć się sytuacja, że kilka dni, miesięcy, a nawet lat będzie powtarzał się jeden koszmar senny – może zmieniać się sceneria, ludzie, ale temat snu zawsze będzie ten sam. Mózg nie dając sobie z nim rady, nie może przejść do kolejnej fazy.
Sny w taki wypadku utknęły w 1. fazie, a śniący umysł nie potrafi stworzyć marzenia sennego, który potrafiłby przezwyciężyć doznany uraz.
 
Człowiek ma wpływ na swoje sny i może je zmienić poprzez rozmowę z kimś bliskim lub z psychologiem. To czego dowiadujesz się na jawie przenika do świadomości. Śniący mózg zacznie odnajdować rozwiązanie, a sen nie będzie powracał.
Co ciekawe, muzyka klasyczna również pomaga nam uporać się z problemem "koszmarów". Warto więc na noc po cichutku włączyć Mozarta, dzięki czemu nasz mózg podświadomie będzie współgrał z falami muzyki, a tym samym wprowadzi nas w stan głębokiego relaksu.

Człowiek potrafi zmienić swoje sny, a przez to i swoje życie. Podobnie jak w śnie można przezwyciężyć bezradność poprzez odnalezienie rozwiązania, tak i w normalnym życiu go przezwyciężamy. Sny pomagają sobie radzić z największymi lękami.

Okazuje się, że sny wyprzedzają również choroby – podczas snu aktywnie pracujący mózg może wychwytywać zmiany w ciele zanim odkryje je świadomość. Śniący umysł zwrócony jest bardziej do wewnątrz i może kontrolować ciało, wychwytywać występujące w nim zmiany i przetwarzać je w marzenia senne.

Same sny często zawierają istotne wskazówki co do stanu zdrowia – zawierają ostrzeżenia przed zagrożeniem dla naszego organizmu. Przykładem może być kobieta w ciąży, która śniła, że jej matka włożyła do lodówki jej nienarodzone dziecko – okazało się, że płód jest martwy. Coś w jej ciele wyczuło chłód płodu.

Najbardziej niesamowite jest to, że sen przygotowuje nas na to, co zastaniemy po przebudzeniu – to swego rodzaju oswojenie się w nadchodzącym wydarzeniem.
Bez snów tracimy równowagę psychiczną. Jednym z ich celów jest przeżywanie marzeń sennych, inne funkcje nie są jeszcze nam znane - są jedynie przypuszczeniami, które są zbyt odległe i niewyjaśnialne na obecną chwilę.

Pewne jest jednak, że sny są odmiennym stanem świadomości, w którym jesteśmy zdolni do odbierania informacji niedostępnych dla zwyczajnych zmysłów.

3 komentarze:

  1. Bardzo interesujący wpis!, ludzki organizm jest fascynujący , kiedyś czytałam obszerny artykuł na temat uzdrawiania poprzez sen nie tylko zwyczajnych chorób ale przed wszystkim psychiki, emocji

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy wpis. piszesz naprawdę dobre artykuły. ;) nie mogę pozwolić na to, żeby tak interesujące artykuły nie były czytane dlatego postanowiłam polecić Twoją stronę u siebie na blogu - souriant.pinger.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Twojego bloga, jest najlepszy! :)

    OdpowiedzUsuń

Z pozdrowieniami, Łobuzińska :)

 
;